Brak produktów w koszyku.
Brak produktów w koszyku.
Czy wiesz, że co trzecia łyżka pokarmu, który trafia na Twój stół, zależy od ciężkiej pracy zapylaczy? Niestety, betonowe miasta i sterylne trawniki sprawiają, że pszczoły mają coraz mniej miejsca do życia i drastycznie brakuje im pożywienia. Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz być zawodowym pszczelarzem, aby realnie im pomóc – wystarczy kilka prostych zmian na Twoim balkonie lub w ogrodzie, by stworzyć dla nich bezpieczną oazę.
Najprostszym sposobem, by zaprosić pszczoły do swojej okolicy, jest zaserwowanie im wartościowego posiłku. Rośliny miododajne to takie, które produkują dużo nektaru i pyłku – czyli paliwa dla pszczół. Co najlepsze, wcale nie potrzebujesz hektarów ziemi, by otworzyć własną „pszczelą stołówkę”.
Wybór roślin zależy od miejsca, którym dysponujesz. Pszczoły są mało wybredne – z radością odwiedzą zarówno kwiaty w doniczce na czwartym piętrze, jak i te na wielkiej rabacie:
Pszczoły potrzebują energii nie tylko w maju, gdy wszystko kwitnie, ale od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni. Planując nasadzenia, zadbaj o to, by w Twoim otoczeniu zawsze coś „serwowało nektar”:
Pszczoły widzą świat inaczej niż my! Zupełnie nie dostrzegają koloru czerwonego (dla nich jest on czarny lub szary). Jeśli chcesz przyciągnąć ich uwagę, wybieraj kwiaty w kolorze niebieskim, fioletowym i białym – te barwy działają na nie jak neonowa reklama najlepszej restauracji!
Pszczoły, tak jak każde inne żywe stworzenie, potrzebują wody – nie tylko do picia, ale także do chłodzenia ula w gorące dni oraz do rozrzedzania zmagazynowanego pokarmu. Niestety, w miastach i nowoczesnych ogrodach znalezienie bezpiecznego źródła wody graniczy z cudem.
Pszczoły nie potrafią pływać. Jeśli spróbują napić się z głębokiego naczynia, basenu czy nawet wiaderka z deszczówką, często wpadają do środka i nie potrafią się wydostać. Zwykła miska z wodą wystawiona dla psa czy kota może stać się dla nich śmiertelną pułapką. Dlatego tak ważne jest, aby stworzyć im „bezpieczny brzeg”.
Stworzenie profesjonalnego poidła jest banalnie proste i możesz do tego wykorzystać przedmioty, które masz już w domu:
Poidło najlepiej ustawić w słonecznym i osłoniętym od wiatru miejscu, blisko roślin miododajnych. Pamiętaj o regularnym dolewaniu i wymianie wody! Dbanie o takie detale to część naszej misji – w Pasiece św. Ambrożego wierzymy, że jakość naszych produktów pszczelich zaczyna się od dbałości o każdy element ekosystemu.
Kiedy myślimy o pszczołach, zazwyczaj widzimy te mieszkające w ulach pod opieką pszczelarza. Jednak w Twoim ogrodzie i mieście żyją tysiące dzikich zapylaczy, które nie mają swojego „pana” i muszą radzić sobie same. To właśnie one najbardziej cierpią z powodu nadmiernego porządku w naszych ogrodach.
Pomoc należy się nie tylko pszczołom miodnym, ale też pszczelym samotnicom, takim jak murarka ogrodowa. W przeciwieństwie do swoich krewnych z ula, one nie budują wielkich plastrów miodu. Każda samiczka pracuje na własny rachunek – znajduje wąską szczelinę, w której składa jajeczka i gromadzi zapas pyłku dla swoich dzieci.
Dzikie pszczoły samotnice są niezwykle łagodne i praktycznie nie żądlą! Są za to genialnymi zapylaczami – jedna murarka potrafi zapylić tyle kwiatów, co kilkanaście pszczół miodnych.
Zamiast kupować drogie gotowce, możesz przygotować schronienie z tego, co znajdziesz na spacerze lub w garażu:
Miejsce ma znaczenie! Hotel musi stać w słonecznym, suchym i osłoniętym od wiatru miejscu, najlepiej skierowanym na południe lub południowy wschód. Ważne, aby był stabilnie przymocowany i chroniony przed deszczem (np. pod daszkiem lub okapem).
Nawet najpiękniejsza łąka kwietna i najwygodniejszy hotel nie pomogą, jeśli w ogrodzie będziemy stosować agresywne środki chemiczne. Dla pszczół kontakt z pestycydami to jedno z największych zagrożeń współczesnego świata.
Pestycydy i herbicydy, których używamy do zwalczania mszyc czy chwastów, działają na pszczoły niszcząco. Często nie zabijają ich od razu, ale powodują, że owady tracą orientację w terenie – wylatują z ula po nektar i nie potrafią do niego wrócić.
Nawet jeśli pszczoła przeżyje kontakt z chemią, przynosi toksyny do ula, zatruwając miód i pyłek, którym żywią się młode pszczoły. Jeśli musisz wykonać oprysk (nawet ten dopuszczony w rolnictwie), rób to zawsze późnym wieczorem, gdy wszystkie pszczoły skończyły już pracę i wróciły do swoich domów.
Zamiast sięgać po butelkę z chemią, możesz wykorzystać to, co daje natura. Twoje rośliny będą zdrowe, a pszczoły bezpieczne:
Czyste środowisko to fundament zdrowia – zarówno Twojego, jak i pszczół. Wybierając naturalne metody uprawy, wspierasz produkcję czystych darów natury, takich jak nasze miody na zdrowie. Wierzymy, że tylko z czystego otoczenia pochodzi prawdziwa moc natury.
Często wydaje nam się, że pomoc pszczołom wymaga wielkich działań, ale prawda jest taka, że najprostszy krok wykonujesz podczas… codziennych zakupów. To, jaki miód ląduje w Twoim koszyku, ma bezpośrednie przełożenie na to, jak wyglądają pasieki w Twojej okolicy.
Kupując miód prosto z lokalnej, rodzinnej pasieki – takiej jak Pasieka św. Ambrożego – nie tylko zyskujesz produkt najwyższej jakości. Stajesz się cichym wspólnikiem w misji ratowania pszczół.
Na co idą Twoje środki? Każdy słoik miodu to dla pszczelarza fundusze na profesjonalne leczenie rodzin pszczelich (np. walkę z groźną warrozą), zakup nowych, zdrowych matek czy renowację uli. Twoje wsparcie pozwala nam tworzyć nowe rodziny pszczele (tzw. odkłady), co bezpośrednio zwiększa liczbę zapylaczy w Twoim regionie.
Wspieranie zrównoważonego pszczelarstwa to najbardziej etyczny wybór, jakiego możesz dokonać. W przeciwieństwie do masowej, przemysłowej produkcji, lokalni pszczelarze traktują swoje pszczoły z szacunkiem, dbając o ich dobrostan, a nie tylko o maksymalne zbiory.
Wybieraj mądrze – zamiast miodu „z mieszanki krajów UE i spoza UE” z marketowej półki, postaw na miód z konkretnym adresem i nazwiskiem pszczelarza. To najprostszy sposób na realną pomoc – Ty cieszysz się smakiem i zdrowiem, a pszczoły otrzymują opiekę, której potrzebują, by przetrwać kolejną zimę.
Chcesz pomagać pszczołom, ale masz wątpliwości? Zebraliśmy 5 najważniejszych pytań i konkretnych odpowiedzi, które pomogą Ci zacząć działać od zaraz.
Nie, pszczoły z natury nie są agresywne. Jeśli ich nie drażnisz, skupiają się wyłącznie na zbieraniu nektaru. Pszczoły samotnice (np. murarki) praktycznie nie żądlą i są bezpieczne dla dzieci oraz zwierząt.
Na balkonach najlepiej sprawdzą się zioła: lawenda, szałwia, tymianek, oregano i szałwia. Są łatwe w uprawie, pięknie pachną i dostarczają pszczołom wartościowego pyłku oraz nektaru.
Poidło warto wystawić już wczesną wiosną (marzec/kwiecień), gdy pszczoły budzą się i potrzebują wody, oraz obowiązkowo w upalne letnie dni, kiedy naturalne źródła wody wysychają.
Tak, ale tylko jako ratunek. Podaj wycieńczonej pszczole kroplę syropu cukrowego (woda z cukrem 1:1) na łyżeczce. Nigdy nie podawaj jej miodu, bo może on zawierać patogeny szkodliwe dla dzikich zapylaczy.
Najlepsze są naturalne, suche materiały: pęczki trzciny, puste łodygi bambusa oraz nawiercone kawałki drewna liściastego (z otworami o średnicy 4-8 mm). Unikaj drewna iglastego ze względu na żywicę.
Pomaganie pszczołom to znacznie więcej niż tylko ogrodnicze hobby – to realne dbanie o naszą wspólną przyszłość i bioróżnorodność, od której zależy nasze życie. Jak widzisz, nie trzeba zakładać własnej pasieki, by stać się bohaterem zapylaczy. Nawet jeden doniczkowy krzaczek lawendy na czwartym piętrze, bezpieczne poidło czy świadomy wybór słoika miodu z lokalnej pasieki tworzą sieć wsparcia, która pozwala tym niezwykłym owadom przetrwać w trudnym, nowoczesnym świecie.
Zacznij od jednego kroku już dziś! Udostępnij ten artykuł znajomym i wspólnie twórzmy świat przyjazny zapylaczom! Chcesz zrobić jeszcze więcej? Odwiedź naszą pasiekę i zobacz, jak w praktyce realizujemy te zasady każdego dnia. Poznaj nasze zasady zrównoważonego pszczelarstwa.